Pan Roman urodził się w Libanówce na Wołyniu, która stała się celem ataku nacjonalistycznych oddziałów UPA. Miał jednego brata i dwie siostry. Po II wojnie światowej wyjechał na zachód i zamieszkał w okolicach Wąsosza. W 1950 r. zawarł związek małżeński, z którego zrodziło się sześcioro dzieci (3 synów i 3 córki). W 1991 r. Roman Żyła został wdowcem. Zawodowo związany był m.in. z handlem, prowadząc sklep spożywczy.
Od 5 lat jest mieszkańcem gminy Krobia, do której przeprowadził się z Lubinia.
Ze względu na stan zdrowia pana Romana nie zobaczymy już dziś na ulicach miasta, natomiast niewątpliwie żywo interesuje się sprawami zarówno z kraju, jak i ze świata. Bardzo lubi słuchać radia, które jest dziś dla niego przysłowiowym „oknem na świat”. Interesuje się również ogrodnictwem, chociaż dziś już osobiście nie praktykuje tego hobby.



















