Artykuł sponsorowany

Cięcie betonu zimą - jak mróz zmienia zasady gry na budowie?

Cięcie betonu zimą - jak mróz zmienia zasady gry na budowie?

Cięcie betonu w mrozie może zaskoczyć: krawędź zaczyna się wykruszać, woda do chłodzenia zamarza w najmniej wygodnym momencie, a świeżo nacięta posadzka robi się śliska. Do tego dochodzi krótszy dzień i gorsza widoczność, które wyciągają na wierzch błędy organizacyjne. Jeśli chcesz uniknąć strat czasu, warto podejść do tematu technicznie: sprawdzić stan betonu, dobrać sposób pracy i przygotować miejsce tak, żeby mróz nie przejął kontroli nad robotą.

​Mróz a krawędź cięcia – gdzie najczęściej zaczynają się problemy?

W niskiej temperaturze największym problemem jest woda w porach betonu. Zamarzając, zwiększa objętość, a to może osłabić strefę przy powierzchni i wywołać wykruszenia tam, gdzie chcesz uzyskać czystą krawędź.

Przed rozpoczęciem prac usuń lód, śnieg i luźne ziarna, a potem zrób nacięcie próbne. Jeśli krawędź strzępi się albo słychać trzaski, zmniejsz posuw i wróć do tego po przygotowaniu strefy pracy. Gdy beton był świeżo wylany i nie miał ochrony przed mrozem, może mieć osłabioną strukturę, mimo że z zewnątrz wygląda poprawnie.

​Cięcie betonu na mokro – jak to robić zimą?

Cięcie betonu najczęściej robi się techniką diamentową, bo pozwala ciąć ściany, stropy, posadzki, belki i konstrukcje żelbetowe bez rozbijania całej okolicy. Ostrza do pracy na mokro wymagają podawania wody, która chłodzi segmenty i ogranicza przegrzewanie. Mokre cięcie pomaga też ograniczyć pył krzemionkowy.

Zimą woda może jednak zamarzać w wężach, na prowadnicy piły i na świeżo naciętej posadzce. Pomaga tutaj skrócenie instalacji wodnej, osłonięcie złączy przed wiatrem oraz użycie letniej wody w zbiorniku.

Zapraszamy - więcej informacji: Cięcie betonu Bydgoszcz.

​Jak organizować prace w zimie?

Przede wszystkim ustal kolejność przejść tak, żeby nie chodzić po mokrej strefie. Zabezpiecz przejścia matami antypoślizgowymi, a miejsce pracy osłoń plandeką, gdy wieje. Sprawdź dopływ wody jeszcze przed rozpoczęciem, bo cięcie betonu z zapchaną dyszą wygląda na mokre, a tarcza pracuje na sucho i szybciej się tępi.

Po zakończeniu cięcia zbierz szlam łopatą lub odkurzaczem do pracy na mokro. Wyschnięty osad po rozdrobnieniu znów robi się pyłem. Zadbaj też o sprzęt: zostaw piłę i wiertnicę w dodatniej temperaturze, a węże opróżnij z wody.

Jeśli prace obejmują też wyburzenia i kucie, wyznacz osobną strefę, żeby lód nie mieszał się z gruzem. Na zewnątrz ustaw pachołki i oświetlenie dla zachowania większego bezpieczeństwa. W razie kolizji ze zbrojeniem albo instalacją lepiej najpierw wykonać wiercenie w betonie i dopiero połączyć otwory w linię cięcia.

​Kiedy odpuścić cięcie betonu?

Są dni, kiedy cięcie betonu nie ma sensu. To np.:

  • lód na podłożu,

  • brak odpływu wody,

  • ujemna temperatura utrzymująca się cały dzień.

Wtedy szybciej i bezpieczniej jest przygotować teren (odśnieżanie, osłony, punkt zrzutu szlamu) i wrócić, gdy warunki pozwolą na stabilną pracę. Zimą najlepiej sprawdza się planowanie: krótsze odcinki, kontrola głębokości i porządek po każdym przejściu tarczy. To sprawdza się zarówno przy cięciu posadzek pod dylatacje, jak i przy nacinaniu otworów w ścianach pod drzwi czy okna.





Z regionu


Czytaj również