Najlepszą opcją dla pary młodej są owoce wliczone w cenę cateringu lub zapewniane przez miejsce, w którym odbywa się wesele. Doświadczona obsługa z pewnością będzie wiedziała wiele na ten temat. Czasami jednak państwo młodzi muszą się sami tym zająć... Ważne jest, aby nie podejmować decyzji w pośpiechu. Odpowiednia ilość to od 300 do 500 gram na osobę. Latem więcej, niż zimą. Wszystko też zależy od tego, jak obszerne będzie całe menu. O większej ilości owoców pomyślmy jeśli na imprezie ma pojawić się dużo wegetarian, wegan i osób dbających o dietę. Pamiętajmy, że największym błędem będzie branie wszystkiego w takich samych proporcjach.
Jakie owoce?
Wśród weselnych owoców od lat prym wiedzie jasne lub ciemne winogrono. Ma ono bardzo dużo zalet: nie trzeba go obierać ani kroić, można wziąć do ręki lub nabić na wykałaczkę, nie ciemnieją, można je zjeść w całości, nie przyciągają muszek, ani innych owadów. To właśnie winogrona powinny stanowić większą część owoców. Kolejnym dobrym owocem jest truskawka, śliwka, czereśnie, arbuz, ananas, borówki, maliny czy banan.
Jak podawać owoce?
Owoce najlepiej będą się prezentować w ozdobnych misach, półmisach lub na piętrowych paterach. Banany i truskawki najlepiej pociąć na mniejsze kawałki. Jeśli na weselu jedną z atrakcji będzie czekoladowa fontanna, koniecznie należy ją ustawić w pobliżu owoców. Nie zapomnijmy o zapasie wykałaczek i widelczyków, no i oczywiście małych talerzyków.
Kolejnym pomysłem na podanie owoców na weselu są szaszłyki. Jest to jednak czasochłonne. W przypadku melona, na rynku dostępne są specjalne łyżeczki do wydrążenia apetycznych kuli. Jeżeli chodzi o arbuza, kroimy go na kawałki. Ananasa natomiast można pokroić na plastry i zostawić na skórce. Najpopularniejszy polski owoc, czyli jabłko nie cieszy się wielką popularnością. Przyrządzany dzień wcześniej ściemnieje, a podawany w całości może łatwo zniechęcić gości. Można je z powodzeniem wykorzystać w deserach.
















