- Na miejscu stwierdzono prowizoryczne schronienie, tj. namiot turystyczny. W trakcie patrolu zastano tam 30-letniego mężczyznę, który oświadczył, że stracił dostęp do mieszkania, w którym wcześniej mieszkał z rodzicem. Strażnicy zobowiązali mężczyznę do opuszczenia zajmowanego miejsca i uprzątnięcia koczowiska - wyjaśnia Straż Miejska w Gostyniu.
Mężczyźnie została zaproponowana pomoc ośrodka pomocy społecznej, której odmówił. Był trzeźwy.
- Nielegalne koczowiska wiążą się z wieloma zagrożeniami, zarówno dla samych osób bezdomnych (brak dostępu do podstawowych warunków sanitarnych, ryzyko wychłodzenia, pożarów), jak i dla otoczenia, m.in. zaśmiecanie terenu, zagrożenia epidemiologiczne czy społeczne - dodają municypalni.





















