Zdaniem wielu ekspertów „zimówka” znacząco poprawia bezpieczeństwo jazdy, gdy tylko temperatura w ciągu dnia zacznie regularnie spadać poniżej 7 stopni Celsjusza. Opony zimowe różnią się już na pierwszy rzut oka wyglądem od opon letnich. Charakterystyczna rzeźba bieżnika sprawia, że opony te zapewniają wysoką przyczepność na mokrej nawierzchni oraz skutecznie odprowadzają wodę i śnieg.
Jak sprawdzić, czy używana opona nadaje się do dalszego użytku?
- Podstawowym elementem, jaki należy skontrolować w przypadku opony jest głębokość bieżnika. Przepisy prawa mówią, że minimalna dozwolona głębokość wynosi 1,6 mm. Tę wartość powinniśmy traktować jedynie orientacyjnie. Trzeba pamiętać, że aby opona zimowa skutecznie spełniała swoją funkcję, jej bieżnik musi posiadać przynajmniej 4 mm głębokości. Dla własnego bezpieczeństwa powinniśmy więc pomyśleć o nowym komplecie ogumienia zimowego, dużo wcześniej niż przy granicznych 1,6 mm.
- Kolejny parametr, który warto skontrolować przez założeniem „zimówek” to ich wiek. Przyjmuje się, że opony zaczynają tracić swoje właściwości po 6-7 latach od daty wyprodukowania, a po 10 latach kwalifikują się do bezwzględnej wymiany, nawet jeżeli wizualnie nie budzą zastrzeżeń. Datę produkcji opony zapisana jest na jej ściance bocznej i zakodowana w ciągu znaków zaczynających się od skrótu DOT. Cztery ostatnie cyfry tego ciągu to numer tygodnia i rok produkcji danej opony.
- Nie zapomnijmy również o korekcie ciśnienia powietrza. Nawet najlepiej przechowywane opony po kilku miesiącach składowania będą wymagały dopompowania.


















