- Historia toczy się wokół nas. Najczęściej nawet nie zdajemy sobie sprawy, że jesteśmy jej uczestnikami. Od marca obserwowałem rozprzestrzenianie się pandemii, starając się czynnie jej przeciwdziałać. Jedną z dróg zapobiegania są testy. Dziś otrzymałem pozytywny wynik (co za ironia, że pozytywny wynik oznacza negatywne skutki) i czekam na telefon z Sanepidu. Od pierwszego pozytywnego testu w magistracie w pracy całkowicie ograniczyliśmy bezpośrednie kontakty w ścisłym kierownictwie, a na korytarzu urzędu chodziłem w maseczce. Osoby, które w związku z tym prawdopodobnie poddane zostaną kwarantannie to tylko moja żona.
Mam nadzieję, że wirus szybko opuści mój organizm. Muszę zrezygnować z Festiwalu Kryminału „Kryminalny Magiel” i spotkania z pisarzami, których podziwiam. Muszę zrezygnować z wygłoszenia wykładu podczas prestiżowej debaty na temat oświaty we Wrocławiu. Ale nie żałuję, że poddałem się badaniu. Wiem, że nie zarażę kogoś, kto mógłby tę chorobę przejść dużo gorzej. Wszystkim wam życzę: maksymalnie 36.6oC - napisał wczoraj na swoim Facebooku.





















