Ze statystyk wynika, że w 2018 roku na polskich drogach doszło do ponad 10 tys. incydentów spowodowanych przez dzikie zwierzę. Na szczęście w większości takich przypadków, podczas zderzenia, kierowca i pasażerowie wychodzą bez szwanku.
Najniebezpieczniejsza sytuacja zdarza się wówczas, gdy zwierzę uderzy w maskę samochodu i w przednią szybę lub, gdy kierowca nagle zmienia pas ruchu, by uniknąć zderzenia. W konsekwencji nie trudno o zderzenia z pojazdem jadącym z naprzeciwka.
Gdy dojdzie do zderzenia pojazdu ze zwierzęciem, taki fakt należy zgłosić na policję lub straży miejskiej. Niezależenie od tego czy są osoby poszkodowane i czy zwierzę zostało ranne czy zginęło w wyniku uderzenia.
Jeśli poszkodowane zwierzę zajmuje pas ruchu, może być zagrożeniem dla innych użytkowników drogi. Jeśli cierpi, powinny się nim zająć służby weterynaryjne. Zlekceważenie sprawy może skutkować karą aresztu lub karą grzywny nawet do kilku tysięcy złotych.



















